Strona wykorzystuje pliki cookies.

Korzystając z nią wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.








... pełny artykuł jest na 15 stronie „PEN. Cukrzyca i Otyłość” w wersji PDF




NAJMNIEJSZE MUZEUM W POLSCE


Marzenia wpisane w historię


Choroba nie musi bardzo utrudniać pracy. Marzenia spełniają się, także na wsi. Z cukrzycą można prowadzić muzeum. Może najmniejsze w Polsce, ale z prawdziwego zdarzenia.


Spotkania w muzeum to najlepsze lekcje historii.


Na XVII Dni Gałkówka w muzeum przygotowano wystawę prac szydełkowych. Takich wystaw Małgorzata Pakuła i jej społeczni współpracownicy przygotowują corocznie kilka.


Gałkowo Duże – wieś w powiecie wschodniołódzkim, w gminie Koluszki - i Gałkowo Małe. Potocznie obie zwane Gałkówkiem, od stacji kolejowej. Do niedawna jeszcze znany chyba tylko z otoczenia pięknych lasów i jako miejsce wypoczynku łodzian. Bogatej przeszłości historycznej wsi z czasów piastowskich nie znali nawet miejscowi. Kto tam wiedział, że w XVI wieku Gałków liczył 40 domów, zaś majątek Gałkówek - 23 domy, gdy zaś Widzew miał jedynie 5 domów, Stara Łódź - 9, Łódź z okolicznymi wioskami - 89 domów. Od 12 lat Gałkowo znane jest z tego, że ma muzeum. Pewnie najmniejsze w Polsce, ale muzeum.

Zaczęło się od wystawy

- Nasza wieś ma bardzo ciekawą historię, o której nie wszyscy wiedzieli – mówi bibliotekarka z dyplomem magistra inżyniera Małgorzata Pakuła. - Udało mi się spotkać na swojej drodze ludzi, którzy byli pasjonatami historii Gałkowa, którzy mobilizowali mnie, aby tym się też zainteresować. No i powstał taki zespół, któremu udało się stworzyć to o czym marzyliśmy. Dzięki pomocy dwóch moich kolegów w bibliotece zorganizowaliśmy wystawę „Gałków na starej fotografii”. Przyszło tyle ludzi ją oglądać, że stwierdziliśmy razem, że trzeba coś zrobić, aby móc na stałe pokazywać ślady historii naszej wsi. No i udało się.

Muzeum im. Leokadii Marciniak w Gałkowie Dużym powstało we wrześniu 2003 roku. Ta społeczna, bez etatów placówka, gromadzi zbiory etnograficzne, historyczne, archiwalne o charakterze regionalnym, ale i narzędzia rolnicze, no i militaria. Wszystkich eksponatów ma ponad tysiąc. Organizuje wystawy, konkursy, imprezy kulturalne. Wydaje publikacje naukowe, popularno-naukowe i literackie. Kierownikiem jest mgr inż. Małgorzata Pakuła. Opiekunami muzeum są inż. Andrzej Potański i Dominik Trojak.

- Może to muzeum powinno się nazywać izbą regionalną - zastanawia się kierowniczka. - Ale koledzy mnie przegłosowali i nazwaliśmy placówkę muzeum, aby w przyszłości powstało coś dużego. Wszystkie eksponaty, które tu się znajdują są darami od mieszkańców: fotografie, dokumenty, stare mundury , mapy, stroje ludowe, mnóstwo militariów z I wojny światowej.Spełniamy te wszystkie funkcje,  które powinno spełniać profesjonalne muzeum. Nawet powstała praca magisterska na Uniwersytecie Łódzkim na ten temat; analizowano, czy nasza placówka spełnia rolę prawdziwego muzeum. Okazało się, że tak. Wydajemy publikacje, przyjeżdżają wycieczki, organizujemy różne konkursy.

Małe jest piękne


...




... pełny artykuł jest na 15 stronie „PEN. Cukrzyca i Otyłość” w wersji PDF








SPIS TREŚCI





* - artykuł pełny




O nas/Prenumerata/Reklama/Kontakt









Copyright © 2013-2016 www.lekmedia.pl www.diabetycy24.pl www.cukrzyca-vademecum.pl

*


Rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.magazynpen.com.pl jest dozwolone wyłącznie za zgodą właściciela portalu.