Strona wykorzystuje pliki cookies.

Korzystając z nią wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.








... pełny artykuł jest na 7 stronie „PEN. Cukrzyca i Otyłość” w wersji PDF




GROŹNIEJSZY OKAZAŁ SIĘ BAŁTYK


Apetyt na życie


Cukrzyca nie przeszkadzała mu w niczym. Wózek inwalidzki też. Ścigał się w maratonach, bijąc kolejne rekordy życiowe; podróżował w ekstremalnych warunkach po lodowcu. 30 maja br. po raz ostatni. Niestety?


Na wózkach-rowerach ukończył kilkanaście półmaratonów.


Leszka Bohla z Torunia poznałem w jego mieście kilka lat temu, podczas kolejnych targów Diabetica Expo. Zadziwiał już po kilku minutach rozmowy. Z trudem dało się uwierzyć, że siedzi przede mną człowiek na wózku inwalidzkim. Jego niepełnosprawność jakże kontrastowała z dokonaniami, z tryskającą jak u dwudziestolatka energią, wówczas już prawie pięćdziesięciolatka.

Był schorowany. I nie wieloletnia cukrzyca najbardziej go ograniczała w stawianiu sobie wciąż nowych wyzwań. Przed kilkunastu laty miał wypadek, w wyniku którego doszło do zaburzeń zrostu kości (tzw. staw rzekomy). Został skazany na wózek. I jakby tego było mało, pojawiły się zaburzenia związane z wymianą i krążeniem płynu mózgowordzeniowego, a później neuropatia cukrzycowa, miażdżyca tętnic, arytmia serca i inne schorzenia.

To skazanie na wózek zrodziło nowe wyzwanie – wyścigi. Na wózkach-rowerach ukończył wiele półmaratonów. Na handbike’ach szosowych bił kolejne rekordy życiowe, odnosił sukcesy. Porażkami się nie przejmował.


...




... pełny artykuł jest na 7 stronie „PEN. Cukrzyca i Otyłość” w wersji PDF








SPIS TREŚCI





* - artykuł pełny




O nas/Prenumerata/Reklama/Kontakt









Copyright © 2013-2016 www.lekmedia.pl www.diabetycy24.pl www.cukrzyca-vademecum.pl

*


Rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.magazynpen.com.pl jest dozwolone wyłącznie za zgodą właściciela portalu.