Strona wykorzystuje pliki cookies.

Korzystając z nią wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.








... pełny artykuł jest na 22 stronie „PEN. Cukrzyca i Otyłość” w wersji PDF




ROZMOWA Z EKSPERTEM


Przyjemność jedzenia


Odżywianie jest wpisane w nasze życie codzienne razem z przyjemnością, która mu towarzyszy. Prawidłowa dieta powinna zawierać odpowiednie ilości składników odżywczych i jednocześnie dostarczać przyjemności. Jeżeli jedzenie nie przynosi nam oczekiwanej radości, będziemy uciekać od ustalonej diety.



Barbara LESZCZYŃSKA: Jak modelować swoje nastawienie psychiczne aby to, co jest dla nas dobre, jednocześnie sprawiało przyjemność?

Dr inż. lek. med. Dariusz WŁODAREK: - To kwestia przebudowania całego sposobu myślenia. Wybór określonych produktów spożywczych jest wyrazem naszej woli. Na przykład, idąc do sklepu „po coś do jedzenia” kupujemy słodycze, a nie inne produkty, ponieważ chcemy je zjeść. Pojawia się pytanie, dlaczego dokonujemy właśnie takiego wyboru. Tutaj czasami pole do popisu mają psychologowie. Jedzenie nie wynika jedynie z chęci odżywienia organizmu. Za jedzeniem może kryć się mnóstwo rzeczy, których często sobie nie uświadamiamy. Możemy jeść, ponieważ czujemy się samotni, znudzeni, próbujemy odwrócić naszą uwagę od innych rzeczy. Niekiedy posiłek bywa formą nagrody, a czasami wyrazem wściekłości – głównie na siebie.

 

Czyli jedzenie kompensacyjne

W takich sytuacjach motywem do jedzenia nie jest uczucie głodu, ale na przykład chęć wypełnienia jakiejś pustki, niepokoju w sobie. Takie zaburzenia odżywiania, jak anoreksja i bulimia są leczone psychiatrycznie, ponieważ problem leży w mózgu, w sposobie postrzegania świata przez pacjenta.

 

Jedząc produkty reklamowane przez szczupłych i pięknych modeli czerpiemy dodatkową przyjemność związaną z identyfikacją z wymarzonym stylem życia. A przecież zdrowy styl życia sam w sobie może być nagrodą.

- Gdy zaczynamy odnosić sukcesy związane ze zmianą stylu życia – spada masa ciała, poprawia się nasz wygląd – to napędza i zachęca do utrzymania diety. Obserwuję to u moich pacjentów: osoby, które dostrzegają zmianę, idą dalej i utrzymują dietę przez długi czas. Osoby, którym się nie udało, zniechęcają się i uznają, że to nie jest ważne i potrzebne. Takie zniechęcenie jest częstym zjawiskiem u osób, które w początkowym okresie diety nie dostrzegają u siebie pozytywnych zmian. A przecież sukces – poprawa stanu zdrowia i wyglądu – zależy od konsekwencji i wcale nie musi przyjść od razu. Większość z nas potrzebuje pozytywnych bodźców, aby utrzymać określony sposób postępowania. Świadomość, że nowa dieta jest dobra dla naszego zdrowia, nie zawsze dostarcza wystarczającej motywacji na dłuższą metę. Jeśli nowy sposób odżywiania traktujemy jako pasmo cierpień i wyrzeczeń, które mają zagwarantować określony efekt, narażamy się na uczucie frustracji w razie jakichkolwiek niepowodzeń. Stąd już krok do rekompensowania sobie niezadowolenia przez powrót do dawnych przyzwyczajeń: nie udało mi się schudnąć – wynagrodzę to sobie jedząc ciastko. Dlatego każda dieta powinna być przyjemna i dawać radość. Pojawia się tu także problem wyboru wielkości porcji – przestrzeganie diety nie oznacza, że coś nas musi „ominąć” i czegoś nie będziemy mogli doświadczyć. Chcąc poznać smak danej potrawy możemy wziąć malutki kawałek - nie musimy zjeść całego tortu, żeby cieszyć się jego smakiem. Wystarczy kilka łyżeczek, aby doświadczyć przyjemności i nie zaszkodzić sobie.

 

Co w takim razie z przyjemnością delektowania się?


...




... pełny artykuł jest na 22 stronie „PEN. Cukrzyca i Otyłość” w wersji PDF








SPIS TREŚCI





* - artykuł pełny




O nas/Prenumerata/Reklama/Kontakt









Copyright © 2013-2016 www.lekmedia.pl www.diabetycy24.pl www.cukrzyca-vademecum.pl

*


Rozpowszechnianie jakichkolwiek artykułów i materiałów zamieszczonych w portalu www.magazynpen.com.pl jest dozwolone wyłącznie za zgodą właściciela portalu.