Strona wykorzystuje pliki cookies.

Korzystając z nią wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich użyciu.

Zamknij






Plebiscyt - Dobre dla Diabetyka






„PEN. Cukrzyca i Otyłość” w wersji PDF

Jest gorzej niż rok temu


Coraz dłuższe kolejki do specjalistów potwierdza najnowszy raport Fundacji Watch Health Care. Przygotowany przez nią Barometr Zdrowia pokazuje, że czas oczekiwania na leczenie w ramach NFZ istotnie się wydłużył.


Na przełomie czerwca i lipca 2013 r. wyniósł średnio aż trzy miesiące. To o niemal miesiąc dłużej w porównaniu do stanu sprzed roku. - Długi czas oczekiwania na realizacje niektórych świadczeń zdrowotnych może nieodwracalnie pogarszać szanse pacjenta na skuteczne leczenie i powrót do zdrowia - zaznacza Krzysztof Landa, założyciel fundacji.

Jak wynika z raportu, w najgorszej sytuacji są pacjenci, oczekujący na wizyty u angiologa i endokrynologa - średni czas oczekiwania to ponad osiem miesięcy. Do kardiologa, ortodonty czy neurochirurga dostaniemy się za około 4,5 miesiąca, a do chirurga naczyniowego - za prawie cztery. Kilka lat trzeba czekać na zabiegi usunięcia zaćmy (średnio ponad 2,5 roku) oraz wstawienia endoprotezy biodra (30 miesięcy) i kolana (25 miesięcy).

Na przykład w Białymstoku kolejki do tych specjalistów są najdłuższe. Na wizytę, w jedynej w województwie poradni chirurgii naczyń przy USK trzeba czekać do maja 2014 r. Tyle samo poczekamy na poradę endokrynologa.

- Do angiologa umawiamy na kwiecień , do hematologa - na marzec, a do kardiologa - na luty - wylicza Katarzyna Malinowska-Olczyk, rzecznik USK. - Moglibyśmy przyjmować więcej chorych, ale ograniczeniem są kontrakty z NFZ.


?Kurier Poranny?


„PEN. Cukrzyca i Otyłość” w wersji PDF